RAP God

Zagraniczne “inspiracje” polskich producentów (część 1)

ostr

Podczas pisania newsu o bójce Drake’a i Diddy’ego (dla niektórych pewnie o wpierdolu, który zarobił ten pierwszy), zaciekawiły mnie dwie kwestie. Pierwszą jest podejście raperów ze Stanów do muzyki. Może moje myślenie jest lekko naiwne, ale zobaczcie: dwóch artystów mających tak wysoką pozycję w mainstreamie bijących się o bit, których mogą mieć dziesiątki od dowolnych producentów? Nie oszukujmy się – muzyka to biznes, ale wydaje mi sie, ze świadmości obu Panów nie uleciała chyba ta “zajawka” muzyką i naprawdę się nią jarają bez względu na ilość zer na koncie?

Okej, nie będę na razie tego wątku głębiej poruszał (może w innym tekście), a skupię się na tej drugiej kwestii, czyli zwyczajnemu, małoeleganckiemu podpierdoleniu bitu przez Drake’a i przeniesieniu tego procederu na polski rynek. Murzyni mają w USA swój świat, swoje problemy, żyją w nieświadomości i nie mają pojęcia, że gdzieś w małym kraju – którego nazwa dla przeciętnego obywatela Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej kojarzy się pewnie z określeniem marki sera niż z rapem – “poważni raperzy, producenci i graficy” bardzo silnie “inspirują” się, lub po prostu kradną pomysły na swoje rzeczy od twórców zza wielkiej wody (chociaż jak sami zobaczycie bez żenady biorą też od Europejczyków). Przed Wami krótki przegląd ciekawych inspiracji.

 

O.S.T.R.

Zaczynamy od razu na grubo, bo od Skrzypka z Łodzi, który podpisał się pod produkcją dla bitu PMM*, a jak się okazuje podkład jest łudząco podobny do kawałka “The Story” legendy południowego wybrzeża – Buna B.

*Polską scenę śledzę raczej na bieżąco, ale PMM kojarzę jak przez mgłę. Przy okazji pisania tekstu przesłuchałem parę numerów tych “kocurów” i to jest coś niesamowitego, że aż tyle wyświetleń nadymali.

 

uRban

Kojarzycie Snowgoons? To takich czterech niemieckich producentów, którzy są mocno powiązani ze sceną amerykańską (wspólne płyty m.in. z Reef The Lost Cauze, M.O.P. czy niedawno z Onyx). Wydali oni także kilka płyt producenckich – jedną z nich była “Black Snow”. Wśród 21 utworów znalazło się tam “The Curse”, które brzmi tak:

Natomiast na “Dowodzie Rzeczowym Nr 2” Piha znalazł się kawałek “Słowo Boże”, który wyprodukował niejaki uRban:

Oczywiście, ktoś może powiedzieć, że to niby sampel, że oparte na…:

…ale co Wam bardziej przypomina bit uRbana? Snowgoons czy Escaflowne? Chociaż z drugiej strony jeśli producenci z Niemiec lubią korzystać z orkiestrowych sampli, to może uRban też lubi? Ano może lubi.

Przed publikacją tekstu zadzwoniliśmy po komentarz w sprawie bitu do samego Piha. Jednak nie bardzo mógł rozmawiać, bo był chyba na jakimś koncercie i zdążył rzucić tylko: “Jebał pies taki hip hop.”

Cóż, ciężko się z taką opinią nie zgodzić. Swoją drogą bardzo propsuję dystans Piha do swojej twórczości. Niewielu jest takich zawodników na scenie.

 

Bystry

Sporo czasu słuchałem “Rap Not Dead” Borixona. Rekin, jak wiadomo królem majka nie jest, ale mocną stroną tego albumu była produkcja. M.in. w ucho wpadał bit do singlowego numeru “Papierosy”:


Całkiem mocne, szkoda, że linia melodyczna tego utworu była wymyślona już wcześniej przez bystrego… Kid Urbana:

 
Matheo

Producent ze Stargardu Szczecińskiego przez wielu – na tej smutnej scenie – uważany jest za najlepszego specjalistę w kwestii produkcji bitów. Jestem w stanie się z tym zgodzić, ale jemu również zdarzały się pewne “wpadki”.

Jednym z dwóch bitów, które chciałbym zaprezentować jest singiel z “Totemu Leśnych Ludzi” Gurala“Palę Majki”. Nie wiem jak Wy, ale dla mnie przypomina sztosik od Raekwona:

A tutaj te spalone majki Gurala:


Tak przy okazji, jakoś nie mogłem się powstrzymać:

gural1

gural2

 

Natomiast ten drugi numer to jest już chyba jakąś prowokacją, bo jak to inaczej nazwać? “Zaklinacz Deszczu” to jedna z najsłabszych płyt Poznaniaka, głównie przez gospodarza, który sam w wywiadach tłumaczył, że do pracy nad płytą za bardzo się nie przyłożył. Matheo chyba też się to udzieliło, bo bit singlowej “Szpadymelodii”…:

…brzmiał tak:

Nieładnie, Panie Matheo.
Emade

Ostrego i Hadesa dużo łączy. Obaj są niezłymi raperami. Obaj kochają winyle. Obaj działają na MPC 4000. Nie dziwi więc, że prędzej czy później ich artystyczne drogi musiały się skrzyżować. Pomógł w tym Emade, wysyłając do obu raperów ten sam bit-mordercę. (..)”

Zastanawia mnie co odpowiedziałby Emade, gdyby podczas jakiegoś wywiadu ktoś puściłby mu do posłuchania numer Menahan Street Band“The Traitor”. Że użył tylko sampla z tego utworu? Bo chyba nie miałby odwagi powiedzieć, że nie słyszał tego wcześniej? Albo może, że jak inni pozwolili sobie oprzeć na tym numerze bit, to ja też mogłem?

Bo faktycznie, motyw z “The Traitor” jest dość popularny. Korzystali z niego chociażby 50 Cent:

Kid Cudi:

Mondo Marcio:

 
Jako bonusową ksywkę – na sam koniec – polecam sprawdzić Hensona. Już nawet nie będę wybierał jakichś konkretnych numerów, po prostu prześledźcie całą kompilację jego sztosów.


Na razie to by było na tyle. Co poniektórzy pewnie zobaczą, że nie umieściłem tutaj jednej, bardzo popularnej ksywki pewnego polskiego producenta (chyba nietrudna zagadka). Zrobiłem to celowo, gdyż wątek jest na tyle obszerny, że poświęcę temu osobny tekst. Domyślacie się kto to?

Like this Article? Share it!

2 komentarze

Leave A Response