RAP God

Wszystkie 10 numerów, na których spotkali się razem Travi$ Scott i Quavo

Mały powrót do przeszłości Jako, że Travi$ Scott i Quavo pracują sobie nad wspólnym albumem, to stwierdziliśmy, że byłoby fajnie odświeżyć sobie ich wspólne numery, których przecież wcale niemało mogliśmy usłyszeć. Panowie spotykali się zarówno na swoich płytach, jak i krążkach innych wykonawców, a z tytułów, które trafiły do sieci mogłoby śmiało powstać pełnoprawne LP. Aha, ułożenie numerów całkowicie przypadkowe.

***

Travi$ Scott – Sloppy Poppy (feat. Migos & PeeWee Longway)

Jeden z pierwszych tracków jaki ukazał się spod szyldu duetu Travi$ x Quavo. Pamiętam, gdy pierwszy raz odsłuchiwałem „Days Before Rodeo” – z którego ten numer pochodzi, to absolutnie-kurwa-zwariowałem. Banger, który buja tak samo cały czas. Szkoda tylko, że ten cudny sampel z intro numeru nie został jeszcze użyty w takiej samej formie w dalszej części numeru.

Travi$ Scott – Pick Up The Phone (feat. Young Thug & Quavo)

Album Travi$a bez Quavo? Można, tylko po co. Od wydania „Days Before Rodeo”, Quavo regularnie zasila tracklisty projektów La Flame i robi to zdecydowanie w bardzo efektowny sposób. „Pick Up The Phone” zebrało dość niejednoznaczne opinie – fani z jednej strony część fanów mocno się jarała, a z drugiej numer lądował na jakichś dziwnych listach najsłabszych singli wypuszczonych przez Travi$a. Nie do końca to rozumiem – nawet moja dziewczyna zajarana śpiewała ten kawałek, mimo że na co dzień słucha sobie np. Sarsy. XD

G.O.O.D. Music – Champions (feat. Kanye West, Travi$ Scott, Gucci Mane, Big Sean, 2 Chainz, Yo Gotti, Quavo, Desiigner)

Chyba tylko Kanye West mógł tak zaskoczyć i wypuścić singiel z tak absurdalnie mocarną obsadą. Numer wypuszczony został dość niespodziewanie i miał za zadanie nakręcić słuchaczy na premierę drugiej części składanki labelu Kanye. No cóż, numer jak najbardziej nakręcił, tylko szkoda, że temat „Cruel Winter” ponownie upadł jak Cristiano Ronaldo w polu karnym.

 

Travi$ Scott, Lil Uzi Vert, Quavo – Go Off

A teraz kawałek promujący bodajże osiemdziesiątą piątą część serii filmów komediowych „Fast & Furious”. Niestety było mi dane obejrzeć ten kabaret i obstawiam, że to mocna topka najgorszych filmów, które dane mi było widzieć. Jedyne, co prezntuje się w tym filmie przyzwoicie, to oczywiście ścieżka dźwiękowa, do której wspólny numer (z udziałem Lil Uzi Verta) dograli także Travi$ i Quavo. Jak dla mnie zdecydowanie banger – replay value na maksymalnym poziomie.

Drake – Portland (feat. Quavo & Travi$ Scott)

Ten flecik w bicie to tego numeru rozkłada mnie na łopatki – z jednej strony brzmi to zwyczajnie przypałowo, a z drugiej po kilku odsłuchach zdajesz sobie sprawę, że nucisz to piąty raz z rzędu. No dobra, ale to nie flecik jest w tym numerze najważniejszy, ale to, że dostaliśmy mocny numer w jeszcze mocniejszej obsadzie. Drake x Quavo x Travi$? No to nie zdarzyło się wcześniej, prawda?

 

 

Major Lazer – Know No Better (feat. Travi$ Scott, Camila Cabello, Quavo)

No i teraz absolutna świeżynka. Producenci z Major Lazer szykują swój kolejny album, w międzyczasie prezntując nowe single, a także kilkutrackową Epkę, z której pochodzi właśnie „Know No Better”. Odczucia mam dość mieszane – z jednej strony fajny letniak, ale po kilku odsłuchach robi się on jakiś taki nijaki, miałki i niezbyt chce się do niego wracać.

 

Travi$ Scott – Oh My Dis Side (feat. Quavo)

Jeden z faworytów z „Rodeo” Travi$a, chociaż z drugiej strony wybór najlepszego numeru z takiej płyty jak ta, to zadanie niemal niemożliwe. Podśpiewywane partie La Flame i lidera Migosów, nieco psychodeliczny podkład Allana Rittera, Franka Dukesa i Mike’a Deana były zdecydowanie najmocniejszymi atutami przemawiającymi za „Oh My Dis Side”. Wraca się do tego równie przyjemnie, jak w momencie premiery.

 

 

Migos – Kelly Price (feat. Travi$ Scott)

Jedna ze świeższych kolaboracji naszych bohaterów. „Culture” to na ten moment jedna z mocniejszych tegorocznych rapowych pozycji, a jeden z jaśniejszych punktów z tego krążka stanowił na pewno utwór „Kelly Price”. Co prawda nie doskakuje do „T-Shirt”, ale wspólny numer Migosów i La Flame i tak nie może wyjść słabo.

DJ Snake – Oh Me Oh My (feat. Travi$ Scott, Migos, G4shi)

Zeszły rok przyniósł nam pierwszy oficjalny album DJ-a Snake’a, czyli producenta znanego m.in. ze współpracy z kolektywem Major Lazer czy Lil Jonem przy okazji ultrahitowego „Turn Down For What”. Z kolei na „Encore” też zaprosił kilka ciekawych postaci, m.in. Migosów i Travi$a Scotta, którzy trafili nawet na jeden numer. Tym razem też nie wyszło źle, chociaż zdecydowanie lepiej słuchało się poprzedzającego ten kawałek, numeru „The Half”.

 

 

Travi$ Scott – Quintana (Remix) (feat. Migos)

Luźny track. W oryginalnej wersji zamiast Migosów na featuringu pojawił koleżka z wytwórni Rick Rossa, czyli Wale. Sam remix jakoś przesadnie nie porwał i w sumie dobrze stało się, że na debiutanckim materiale La Flame „Owl Pharaoh EP” nie znalazła się finalnie wersja z wokalami składu z Atlanty.

 

Like this Article? Share it!

Leave A Response