RAP God

W oczekiwaniu na “Major Key” – przypomnienie singlowych numerów DJ-a Khaleda

Cholera, jak to jest, że pocieszny grubasek z łańcuchem na szyi jest w stanie pociągnąć za sobą masę ludzi, którzy będą bujać się do jego kawałków, mimo, że tak naprawdę jego udział ogranicza się zaledwie do wykrzykiwania tych samych haseł poczynając od debiutanckiego “Listenn… The Album”, a kończąc, na “Major Key”?

Charyzma, charyzma i jeszcze raz charyzma – to jest właśnie ten tytułowy “Major Key”, który tłumaczy fenomen obecnie chyba najbardziej znanego DJ-a na świecie, czyli DJ-a Khaleda. Osiem albumów (dziewięć, jeśli zaliczymy nadchodzące “MK”), niezliczona ilość rapowych gwiazd zapełniających swoimi zwrotkami mocarne podkłady dostarczane przez producenckie tuzy, złote i platynowe single – tak, DJ Khaled jest fenomenem. A z okazji będącej tuż za rogiem premiery najnowszego albumu króla Snapchata prezentujemy Wam mały throwback i przelot przez dotychczasową dyskografię Khaleda – małe przypomnienie jego singlowych numerów. Żeby było sprawiedliwie – jeden numer z każdego albumu.

***

Holla At Me (feat. Lil’ Wayne, Paul Wall, Fat Joe, Rick Ross, Pitbull) – “Listenn… The Album”

Serio to już ponad 10 lat? Zbierający pochwały za “Tha Carter II” Weezy, zgarniający platynę za “The Peoples Champ” Paul Wall, Fat Joe wypuszczający kilka miesięcy później swoje hitowe “Make It Rain”, Rozay, który już za chwilę przedstawi się bardzo ładnie wszystkim “Hustlin'” i Pitbull, który wówczas na propozycję nagrania numeru z Enrique Iglesias zapewne głośno zaśmiałby się pomysłodawcy w twarz, przyłożyli się do swojej roboty i zaprezentowali Khaleda w najlepszy możliwy sposób. Bangerowy, bujający kawałek z nośnym refrenem i okrzykiem “holla at me baby” zrobił swoje.

I’m So Hood (feat. T-Pain, Trick Daddy, Rick Ross, Plies) – “We The Best”

A tu już przyszedł czas na króla autotune’a, dogrywającego wówczas swoje refreny niemal wszędzie gdzie się tylko dało. Na numer zaprasza weteran R&B, R. Kelly? Nie ma sprawy. A może jakiś hit chce zrobić Plies? Żaden to problem. Dla Pana Westa także się nie odmawia, zwłaszcza, że jest oczarowany zmodulowanym głosem T-Paina. Sporo dobrego zrobił też wokalista Khaledowi, którego numer “I’m So Hood” zdobył pierwszą platynę w karierze.

Go Hard (feat. Kanye West & T-Pain) – “We Global”

Numer spektakularnego sukcesu nie odniósł, co jednak wcale nie znaczy, że należy go uznać za asłuchalnego gniota. Tym razem na singlowym tracku spotkali się dwaj miłośnicy “efektu Cher” i zrobili z niego właściwy użytek. Na wspomnienie zasługuje masa – a jakże – gwiazdorskich remixów, które dostarczyli m.in. Juelz Santana, Chamillionaire, Jay-Z, czy Flo Rida.

All I Do Is Win (feat. T-Pain, Ludacris, Snoop Dogg, Rick Ross) – “Victory”

No i w tym momencie dochodzimy do jednego z największych hitów i bangerów sygnowanych ksywką Khaleda. Po raz kolejny w singlu pojawił się T-Pain, który już wcześniej udowadniał swoją wartość, ale w przypadku “All I Do Is Win” – nie bawiąc się w górnolotne określenia – zwyczajnie rozpierdolił swoim refrenem i zrobił z kawałka prawdziwy hymn. Po raz kolejny Khaled wyczuwając popularność kawałka, skrzyknął też kolegów i zrobił potężnie obsadzony remix.

I’m On One (feat. Drake, Rick Ross, Lil’ Wayne) – “We The Best Forever”

Rozsiadający się powoli w fotelu na najwyższym, mainstreamowym poziomie Drake, odmienił kompletnie trend bangerowych refrenów T-Paina na płytach Khaleda, na rzecz delikatnych, podśpiewywanych partii, co było oczywiście strzałem w dziesiątkę. Chyba nie trzeba wyjaśniać dlaczego.

Take It To The Head (feat. Chris Brown, Rick Ross, Nicki Minaj, Lil’ Wayne) – “Kiss The Ring”

Piękny jest ten numer. Po prostu. Świetny refren Chrisa Browna, idealnie skrojony bit pod zwrotki Nicki, Weezy’ego i… zaraz – znowu Rick Ross? No tak, racja, Rozay jest najczęściej udzielającym się gościem na płytach Khaleda. Pojawił się na ośmiu dotychczasowych krążkach, a i na dziewiątym także go nie zabraknie.

I Wanna Be With You (feat. Future, Nicki Minaj, Rick Ross) – “Suffering From Success”

“Kocham Cię Nicki, zostań moją żoną!” – tak – rzekomo – zakochany w raperce Khaled oświadczał się jej na żywo w MTV machając przed kamerą pierścionkiem zaręczynowym o wartości 500 tysięcy dolarów. Cóż, Nicki oświadczyn nie przyjęła, co było średnio trafioną decyzją, bo zamiast przejmowaniem się pierdołowatym, wpadającym w kłopoty i ośmieszającym się Meek Millem, mogła być u boku prawdziwego, powszechnie szanowanego mężczyzny. Za to Khaled musiał zadowolić się jedynie kolejnym, wspólnym z Nicki numerem, który swoją drogą wyszedł bardzo dobrze.

Gold Slugs (feat. Chris Brown, August Alsina, Fetty Wap) – “I Changed A Lot”

“I Changed A Lot” przemknęło mi raczej gdzieś obok, zbyt długo przy tym albumie nie zostałem i wydaje się, że to jedna z najsłabszych, jeśli nie najsłabsza składanka Khaleda. Na wyróżnienie zasługuje jednak singlowe “Gold Slugs”, skradzione w zasadzie w całości przez Chrisa Browna. Po takich kawałkach w zasadzie nie trzeba żałować, że DJ Khaled, że zmienił nieco taktykę promowania albumu – z mocnych, często agresywnych numerów, dostaliśmy lekkie, przyjemne i wpadające w ucho R&B. Nie zmieniło się za to jedno – zapraszanie na numery modnych, robiących sporo zamieszania ksywek, co widać po udziale bijącego wówczas rekordy popularności Fetty Wapa i wschodzącej gwiazdy Augusta Alsiny.

I Got The Keys (feat. Jay-Z & Future) – “Major Key”

No i na koniec została ostatnia świeżynka – główny singiel zapowiadający “Major Key”. Biorąc pod uwagę, że ostatnimi latami Jay-Z sporadycznie i raczej niechętnie udziela się w gościnnych numerach, to zaproszenie Hovy do flagowego kawałka promującego album musi być spory wydarzeniem, a jeśli dodamy, że dograł się także Future, to powstaje nam jedno z ciekawszych połączeń ostatnich lat. Oczywiście, gdyby firma Jaya nie wzięła pod swoje menedżerskie skrzydła Khaleda, o taką kolaborację zapewne byłoby nieco trudniej, ale finalnie i tak nie zmienia zbyt wiele. Nie zapominajmy też o typowym dla Khaleda, mocno obsadzonym, gwiazdorskim teledysku.

Like this Article? Share it!

Leave A Response