RAP God

Pusha T nigdzie się nie spieszy i nadal nagrywa “King Push”. Będą bity od Kanye Westa

No cóż, Pusha T już chyba przyzwyczaił wszystkich, że nie jest przesadnie płodnym artystom i nie ma co się od niego spodziewać, że krążki będzie wydawał rok w rok. Od premiery jego ostatniego albumu upłynęło już półtora roku. No właśnie, albumu, który miał być zaledwie przystawką przed daniem głównym w postaci oczekiwanego od kilku ładnych lat “King Push”. Okazuje się, że Pusha T przez ten czas z produkcją krążka był w głębokim lesie, a dopiero nowy wywiad z raperem dał sporo nadziei, że 2017 może być “TYM” rokiem. Postęp prac nad materiałem, raper określił na poziomie 85%, czyli jest już bliżej niż dalej, ale co najbardziej istotne, to fakt, że nad “King Push” czynnie czuwa sam Kanye West. Ye podobno stworzył bardzo dużo muzyki przeznaczonej na ten krążek, a znając jego tryb pracy, to wiadomo, że… nic nie wiadomo. Kanye niby nie pracuje nad muzyką “na hurra”, więc jest szansa, iż projekt będzie doszlifowany pod każdym względem, ale może zdarzy się tak, że Mr West wstanie z łóżka inną nogą niż zwykle jakoś tydzień przed premierą albumu i rzuci pomysłem, żeby spuścić w kiblu połowę płyty i nagrać ją od zera. Najważniejsze jednak, że “King Push” ujrzał w końcu światło dzienne.

Like this Article? Share it!

Leave A Response