RAP God

Flashback: Papoose – Ghetto Soldier (Feat. Akon)

Minęły dwa tygodnie, kiedy ostatni raz mogliście poczytać o nowym “flashbacku”. Zastój to tylko i wyłącznie moja wina, ale ograniczenie jakim jest czas nie pozwoliło mi na jakieś sensowne pisanie, a robić tego na siłę też nie chciałem. Teraz już mam trochę więcej czasu, więc wracamy (!), ale nie wrócimy z jakimś klubowym anthemem, czy innym rozpieprzającym kawałki bangerem, a numerem znacznie ambitniejszym (choć też mogącym powodować “bujanie głową”). Właśnie takim kawałkiem jest “Ghetto Soldier” od Papoose’a. Bez wątpienia jedną z największych nadziei hip-hopu, która z różnych powodów nie zrobiła kariery, jaką zrobić powinna. Śmiało, gdy ktoś Was zapyta o listę niewykorzystanych potencjałów, podklepujcie czarnoskórego rapera. Z drugiej strony kwestia przespanych talentów z Nowego Jorku jest tak bogata i ciekawa, że mogłaby być zupełnie osobnym tematem… niezwykle długim. Wracając jednak do Papoose’a – błysnął w połowie minionej dekady swoimi mixtapami. Niezwykle solidne umiejętności rapera przypadły do gustu DJ Kay Slayowi, a to znów spowodowały częstsze wizyty Shamele w lokalnej stacji radiowej. Tam też właśnie numer “Ghetto Soldier” miał swoją premierę i do dziś nie bardzo rozumiem, jak można tworzyć tak świetne kawałki i nie wykorzystać ich na legalnym wydawnictwie. Zresztą nie wiem, czy “Ghetto Soldier” znalazło się gdziekolwiek, a szczerze mówiąc spamiętanie wszystkich tejpów Papoose’a jest rzeczą niemożliwą. “Ghetto Soldier” to numer z prawdziwym ulicznym zacięciem. Fajnie poskładany track poruszał przewałkowany już setki razy problem życia w gettcie, a gorący w ówczesnym czasie temat amerykańskich żołnierzy na bliskim wschodzie został tu fajnie skontrastowany z rzeczywistością ulic Nowego Jorku. Na refrenie Akon, którego do tej pory darzę ogromną sympatią, a temu kawałkowi nadał dodatkowego blasku.

2006, Jive Records, –

Like this Article? Share it!

Leave A Response