RAP God

Flashback: Lloyd Banks – Hands Up (Feat. 50 Cent)

Mieliśmy już Young Bucka, mieliśmy też całe G-Unit, teraz przyszła pora na “odhaczenie” Lloyd Banksa. Raper, który na początku był w cieniu 50 Centa (w sumie niewielu z tego cienia mogłoby wtedy wyjść) robił swoje, tworzył całkiem hitowe numery, a przede wszystkim notował stopniowy, ale regularny progres, a ten w pewnym momencie doprowadził do tego, że jako jedyny ciągnął wózek z napisem “G-Unit“, gdy Fifty powoli się odsuwał, a Young Buck był już wrogiem, nie przyjacielem… Niestety, przerwa 50 Centa spowodowała, że pomimo skoku jakościowego w jego muzyce, niewiele zmieniło się w kwestii jego popularności – wyjaśnijmy od razu – Lloyd Banks nie jest jakimś “szarakiem”, ale w mojej opinii zasługiwał na więcej. Nazywanie go więc “niedocenionym” może być całkiem na miejscu. Do tej pory jego diss na Rick Rossa – “Officer Down” może być materiałem pilotażowym dla “panienek” od twitterowych beefów. “Hands Up” to przyjemny banger, który promował drugi solowy album rapera z 2006 roku – “Rotten Apple”. Łatwy w odbiorze beat, ale przy tym daleki od cukierkowych produkcji dla nastolatek z Brazylii, został wyprodukowany przez Eminema. Samego 50 Centa tutaj jak na lekarstwo, ale zdążył nas przyzwyczaić do podobnych występów gościnnych w tamtym czasie. Zresztą Lloyd Banks nie potrzebował jakiegokolwiek wsparcia, bo to solidna firma, której zawsze fajnie mi się słuchało – fajniej niż samego “Cenciaka”. 

2006, G-Unit/Interscope Records, Rotten Apple

Like this Article? Share it!

Leave A Response