RAP God

Flashback: Cassidy – Hotel (Feat. R.Kelly)

Atakujemy Filadelfię i tamtejszego reprezentanta – Cassidyego. Na ruszt bierzemy największy hit rapera – “Hotel”, ale nie dlatego, że jest najbardziej głośnym kawałkiem Cassidyego, a po prostu jest jednym z moich ulubionych numerów skupiających się wokół płci pięknej. Artysta z Pensylwanii dał niejednokrotnie w swojej karierze popisy w składaniu rymów i  ciekawych punchy, gdzie wciąż uchodzi za jednego z najlepszych. Na początku wydawało się, że jest to idealny materiał na przyszłą gwiazdę. Jego debiutancki album “Split Personality” wszystkich w tym utwierdził, ale jednak życie potrafi być brutalne i tym razem nie pozwoliło ono raperowi zrobić takiej kariery, jaką sobie wyobrażano. Od wielu już lat kołuje się poza strefą mainstreamu. Za to na pewno może być dumny z nagrania utworu “Hotel”, bo jest to anthem w swojej kategoriiKawałek nagrany w 2003 roku zawojował wszelkimi listami, a pseudonim autora w mgnieniu oka był znany na całym świecie. Świetna produkcja od Swizz Beatza, który był niezwykle “gorącym” producentem te ~10 lat temu. Nic więc dziwnego, że odpowiadał on za większość beatów na albumie. No i multi multi multi platynowy R.Kelly, który jak na gwiazdę r&b przystało dał genialny refren, którego nie sposób usunąć z głowy. Utwór doczekał się remixu na którym mogliśmy usłyszeć Trinę.

2003, Ruff Ryders, Split Personality

Like this Article? Share it!

Leave A Response